Zostałam przeniesiona do pieprzonego wariatkowa. Nikt nie chciał mi uwierzyć , że mogłam ujrzeć , to co ujrzałam. Lecz ja wiem swoje i nie poddam się tak szybko. Zayn przychodzi do mnie raz w tygodniu razem z Jamesem , jego małym synkiem. Podróż z jednego świata do drugiego musiała spowodować częściową utratę pamięci. Wszystko co tłumaczył , miało przebłyski w mojej głowie lecz coś nie dawało mi spokoju. Dlaczego , kiedy byliśmy w szpitalu chłopak z lokami przypominał mi kogoś. Nie miałam wyraźnego obrazu w głowie, ale takiej twarzy się nie zapomina. Cóż, mniejsza o to. Zayn będzie musiał mi to powiedzieć , prędzej czy później.
Dzisiaj ma przyjechać nowy pacjent. Co w tym dziwnego, prawda? Przecież to wariatkowo, codziennie kogoś przywożą . Ale ten pacjent jest niezwykły . Udało mu się zwiać stąd ponad osiem razy. Nie mam pojęcia jak to zrobił , pielęgniarki łażą za nami krok w krok. Szczerze mówiąc, zaprzyjaźniłam się z jedną. Ma na imię Rachel i jest cudowna. Nie wiem, dlaczego wybrała sobie taki okropny zawód.
Nie jest taka, jak inne. Stare, zgrzybiałe staruchy ,które tylko marudzą. Jest typem szalonej imprezowiczki , z dużym poczuciem humoru. Każdy może przy niej spokojnie się pośmiać, zapominając o smutkach. Pomagała mi w pierwszych dnia pobytu tutaj za co jestem jej ogromnie wdzięczna. Są tutaj narkomani z szaleństwem w oczach, od których najlepiej jet trzymać się z daleka. Mogą ci zrobić dosłownie wszystko i dlatego unikam ich jak ognia.Nieudane samobójczynie i obłąkani , takich ludzi jest tu najwięcej. Budynek sam w sobie nie jest aż taki zły. Zbudowany jest z trzech pięter. Pierwsze z nich to ogromna stołówka, pokoje terapeutów oraz świetlica. Drugie piętro jest podzielone na
dwie części : damską i męską. Wchodzi się tam długimi , marmurowymi schodami . Mój pokój to numer 312 , ostatni który był wolny. Jest przygotowany dla dwóch osób, lecz na razie mieszkam w nim tylko ja.
Za dziesięć minut ma pojawić się "nowy" więc postanowiłam nareszcie się ubrać. Wybrałam prosty zestaw : koszulka, legginsy i creepersy .Z włosów zrobiłam koczka a zrobione wczoraj niebieskie końcówki rozpuściłam.KLIK
Wyszłam biorąc telefon i zamknęłam na klucz drzwi pokoju. Nigdy nic nie wiadomo , a nie chciałabym stracić jakiegoś topu albo koszuli. Doszłam do schodów i dołączyłam do Ellie i Flo , które zawzięcie o czymś dyskutowały.
Pierwsza trafiła tutaj z powodu bulimii , która zaczęła się w wieku 13 lat. Obecnie ma 17 lat i powoli wychodzi na prostą. Flo z kolei trafiła tutaj za nadużycie narkotyków. Od jakichś 3 lat jest uzależniona i siedzi tutaj, lecz nic jej to nie pomaga , ponieważ w pokoju ma dużą ilość prochów.
Włączając się do rozmowy o stałym gościu tego miejsca , dowiedziałam się paru informacji o nim. Nazywa się Bradley , ma 19 lat i był tutaj, ponieważ okaleczał się i próbował samobójstwa. Podobno, zdaniem Flo jest bardzo przystojny.Wreszcie wyszłyśmy przed budynek i dołączyłyśmy do Rachel i paru innych pielęgniarek , których tak bardzo nienawidzę. W tłumie wypatrzyłam Claire , schizofreniczkę i anorektyczkę,która rozmawiała z Amfą, najlepszym dilerem w csłym szpitalu.
Brama zaczęła się otwierać i wiechały dwa samochody. Z pierwszego wysiedli dwoje ochroniarzy, którzy byli tu po to aby Brad po raz kolejny nie zwiał. Nie mam pojęcia po co tyle wysiłku, przecież i tak stąd ucieknie. Drzwi drugiego samochodu zostały otworzone i zobaczyłam w nich ...
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
MYŚLĘ NAD USUNIĘCIEM TEGO BLOGA PONIEWAŻ TYLKO DWIE OSOBY DAJĄ MI WSPARCIE ZA CO STRASZNIE DZIĘKUJĘ
Wyszłam biorąc telefon i zamknęłam na klucz drzwi pokoju. Nigdy nic nie wiadomo , a nie chciałabym stracić jakiegoś topu albo koszuli. Doszłam do schodów i dołączyłam do Ellie i Flo , które zawzięcie o czymś dyskutowały.
![]() |
| Ellie ♥ |
Włączając się do rozmowy o stałym gościu tego miejsca , dowiedziałam się paru informacji o nim. Nazywa się Bradley , ma 19 lat i był tutaj, ponieważ okaleczał się i próbował samobójstwa. Podobno, zdaniem Flo jest bardzo przystojny.Wreszcie wyszłyśmy przed budynek i dołączyłyśmy do Rachel i paru innych pielęgniarek , których tak bardzo nienawidzę. W tłumie wypatrzyłam Claire , schizofreniczkę i anorektyczkę,która rozmawiała z Amfą, najlepszym dilerem w csłym szpitalu.
Brama zaczęła się otwierać i wiechały dwa samochody. Z pierwszego wysiedli dwoje ochroniarzy, którzy byli tu po to aby Brad po raz kolejny nie zwiał. Nie mam pojęcia po co tyle wysiłku, przecież i tak stąd ucieknie. Drzwi drugiego samochodu zostały otworzone i zobaczyłam w nich ...
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
MYŚLĘ NAD USUNIĘCIEM TEGO BLOGA PONIEWAŻ TYLKO DWIE OSOBY DAJĄ MI WSPARCIE ZA CO STRASZNIE DZIĘKUJĘ


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz