sobota, 29 marca 2014

Chapter Fifteen

Weszłam do stołówki i ruszyłam po tackę na kolację. Standardowo ohydny schabowy z zieloną breją przypominającą sałatkę. Fuj. Zebrałam się w sobie aby nie zwymiotować i trzymając tackę daleko od siebie poszłam do swojego stolika. Ujrzałam tam  nikogo innego jak Brada , który siedział na MOIM powtarzam MOIM miejscu. Zaraz mnie krew zaleje. Nie dość , że wyjebał mnie z pokoju to teraz zabiera mi przyjaciół . Co to , to nie. Z Maggie się nie zadziera. Udaję niewzruszoną i idę do przyjaciół. Omijam chłopaka i siadam obok Amfy , który jest dzisiaj jakiś nieswój. Może Claire mu coś powiedziała ? Jeżeli tak to zabiję sukę , jak można zrobić coś temu kochanemu chłopakowi. Nigdy nie odmówi pomocy oraz zawsze można z nim pogadać , nawet o pogodzie . Może i mi dzisiaj pomoże . Po kolacji podejdę do niego i się spytam czy by mnie przenocował. Mam nadzieję , że nie jest zboczuchem ( XD PRZEPRASZAM)
Amfa ♥
Po przesiedzeniu dziesięciu minut wśród denerwującego czuba widzę , że Amfa wstaje , więc robię to samo. Odnoszę tackę z nietkniętym schabowym i ruszam za chłopakiem . Doganiam go dopiero na piętrze męskim , co obarczam winą moją cudowną kondycję.
- Kurwa , poczekaj . - wołam , łapiąc się za bok przez kolkę. Nawet iść nie umiem , dokąd ten świat zmierza. Zatrzymuje się i odwraca zdziwiony. Nie codziennie dziewczyny tu przychodzą a jeżeli tak to tylko po dragi. Chyba, że mam nieaktualne informacje.
- Sory , nie mam już nic , dostawa będzie jutro.
- Nie o to chodzi. Mógłbyś mnie przenocować jedną noc ? Ten skurwiel się wpierdolił do mojego pokoju i nie mam gdzie spać. Proszęęę - zrobiłam popisową minę kota ze Shreka. Westchnął zrezygnowany i machnął ręką. Czyli tak ! - Dziękuję !!! Skoczyłam na niego i zaczęłam przytulać. Zaśmiał się i odstawił mnie na ziemię . Śliczny śmiech . Musi to częściej robić , już ja tu zadziałam. Ruszyliśmy do jego pokoju ale przystałam w pół kroku. - A twój współlokator ?  Nie będzie miał nic przeciwko ? - zapytałam niespokojna. Nigdy nie poznałam tego chłopaka , mam nadzieję że nie jest groźny. Amfa odwrócił się do mnie i się zamyślił. - Nie powinno go dzisiaj być. Mówił , że idzie do "swojej dziewczyny". - zrobił cudzysłów w powietrzu. Postanowiłam więcej się nie wypytywać. Doszliśmy do drzwi numer 77 i zatrzymałam się. Chłopak nie mógł znaleźć kluczy. Świetnie. Przeszłam koło niego i szarpnęłam za klamkę. Drzwi się odtworzyły. W środku leżał chłopak w samych bokserkach. To chyba ten Ed. Amfa szturchnął go nogą i usłyszeliśmy jęk niezadowolenia. Pewnie coś brał i dlatego leży na podłodze. Zasłoniłam oczy zniesmaczona widokiem bokserek.
Ed  ♥
Niech już się ubierze , proszę.
Po pięciu minutach spoglądania na wewnętrzną stronę dłoni moje ręce zostały odciągnięte i zobaczyłam w pełni ubranego Ed'a . Nawet przystojny , tylko te cholerne dragi. Posłał mi łobuzerski uśmiech i wyciągnął dłoń. - Chyba się nie znamy . Jestem Ed. 
Nie ścisnę tej ręki za nic . Fuj. Wolę nie wiedzieć co z nią robił
Patrzyłam na niego lekko odrzucona. Niech się domyśli , nie powiem tego na głos. Jednak nadal stał i patrzył na mnie z uśmiechem. Przykleiłam sztuczny uśmiech do twarzy i otworzyłam usta.
- Maggie. Nie ścisnę tej ręki za nic .Wolę nie wiedzieć co z nią robiłeś . - mój uśmiech jeszcze bardziej się poszerzył widząc minę chłopaka. - Miło było cię poznać Maggie. - podszedł do mnie i wyszeptał do ucha : Wiele zajebistych rzeczy z nią robiłem aniołku. - jego usta przejechały po moim policzku i wyszedł trzaskając drzwiami. Wtedy moje ręce szybko znalazły się przy twarzy i zaczęłam wycierać skażone miejsce - Fuuuuuj - powiedziałam obrzydzona i wytarłam rękę w ścianę. Może będę miała szczęście i nie dostanę choroby skóry. Moja mina  Amfa zaczął się śmiać jak pojebany a mi nie było do śmiechu. I nawet piękny śmiech chłopaka nie był w stanie mnie pocieszyć . - Podobasz mu się i tyle. - powiedział siadając na łóżku. Wykrzywiłam twarz w grymasie. - FU. 
Amfa podszedł do mnie i przytulił. Za takie chwile życia trzeba dziękować. - Nie martw się , przejdzie mu niedługo. Idziesz się kąpać ?



____________________________________________
HEJ.
TAK WIEM. NIENAWIDZICIE MNIE.
I DOBRZE XD
MAM NADZIEJĘ ŻE KOMUŚ SPODOBAJĄ SIĘ MOJE WYPOCINY I TO SKOMENTUJE:)
IM WIĘCEJ KOMENTARZY TYM SZYBCIEJ ROZDZIAŁ
TAKI SZANTAŻ BEJBE
c:
KOMENTUJCIE MOJE MYSZKI ♥