CZYTASZ = KOMENTUJ
WIĘCEJ DOPRASZAĆ SIĘ NIE BĘDĘ , JEŻELI KOMUŚ ZALEŻY NA TYM OPOWIADANIU TO NIECH WYRAZI SWOJĄ OPINIĘ , JEŻELI NIE TO NIE :)
Zobaczyłam w nich przystojnego chłopaka, nawet bardzo. Słodkie loczki spadały mu na oczy przez lekkiwiatr. Rozejrzał się po zgromadzonych i uśmiechnął się do Ellie i Flo. Kiedy spojrzał na mnie zdziwienie zawitało na jego twarzy.
-Tak mi przykro, stary . Wyszeptałam , pełna sarkazmu.
![]() |
| Flo ♥ |
Usłyszała to Flo i spojrzała na mnie dziwnie marszcząc brwi , wywołując u mnie falę zajebiście obciachowego napadu śmiechu. Boże, Maggie , ty to umiesz zachować powagę sytuacji . Jedna z terapeutek popatrzyła na mnie z dezaprobatą, na co pokazałam jej środkowy palec.Ups, będą kłopoty. W tym czasie koło mnie przechodził jeden z ochroniarzy , trzymających Brada. "Niechcący" podłożyłam mu nogę , przez co się wyjebał. Kolejny napad śmiechu spowodował ,że prawie się krztusiłam. Ochroniarz spojrzał się groźnie na mnie , myśląc że coś zdziała.
-Sory gościu, to nie przedszkole.- Powiedziałam to głośno, aby każdy usłyszał. Po sekundzie wiele chichotów doszło do moich uszu i spojrzałam zwycięsko na ochroniarza-ciamajdę.Zawstydzony, szybko wstał i ruszył ze śmiejącymi się towarzyszami. Odwróciłam się do Ellie i Flo , które nadal się śmiały.
-Ja już spadam, zobaczymy się na kolacji . Dałam każdej po buziaku w policzek i weszłam do budynku. Ruszyłam po marmurowych schodach do swojego pokoju. Otworzyłam swoje drzwi i ujrzałam Brada. BRADA? ŻE CO KURWA.
![]() |
| Brad ♥ |
- Od dzisiaj to NASZ pokój
- Że , co? To jest mój, pierdolony pokój i żaden koleś nie będzie się do niego wpierdalać! Wykrzyczałam pełna złości.
- Dyrektor kazał mi tu przyjść. Jedyne wolne łóżko jest tu więc chyba muszę tu zostać . Uśmiechnął się do mnie chytrze.
- Nie znam cię i mam pozwolić ci tu zamieszkać? Albo ty stąd wychodzisz albo ja.
- Wolałbym jednak , żebyś to była ty.
- Dobrze , w takim razie wychodzę . Nie mam zamiaru tu dłużej siedzieć. Wzięłam koc i kołdrę z łóżka i wyszłam z pokoju. Co za ciota! Dobra, mniejsza o to , muszę sobie przyszykować miejsce do spania. Może na schodach ? Wydają się nie być aż takie złe...
* perspektywa Brada *
Zadziorna z niej laska , lubię takie. Chociaż dziwnie zareagowała na pokój ze mną. Zawsze mogło być gorzej i trafiłaby na narkomana albo gwałciciela. Nigdy nic takiego nie zrobiłbym dziewczynie . Może za chamsko ją potraktowałem ale nie mam zamiaru spać na schodach , o nie ! Jak zaśnie to przeniosę ją do łóżka , żeby nic jej się nie stało , bo jeszcze miałbym ją na sumieniu...
*perspektywa Maggie*
Okej, moje nowe łóżko niedługo będzie gotowe. Mam nadzieję , że nikt tu się nie kręci gdy jest późno , nie chciałabym mieć niemiłej niespodzianki. Niedługo ma być kolacja , znowu nic nie zjem. Te świństwa są okropne, nie wiem jak inni mogą to jeść. Zeszłam ze schodów i skierowałam się do stołówki.



