niedziela, 15 września 2013

Chapter One

 * Wieczorem *
-Przestaniesz wreszcie jęczeć? - powiedziała Caroline Flack, malując usta czerwoną szminką.
Panna Caroline, skończyła trzydzieści cztery lata, jest najładniejszą kobietą w Mullingar, jak nie w całej Irlandii. Ma długie, złote włosy i niebieskie oczy. Idealną talię oraz super ubrania. Każdy dziwi się, że jej córka, wygląda inaczej.. tak normalnie.
-Masz szesnaście lat.. - przestała na chwilę mówić. Zrobiła buziaka w stronę lustra i spojrzała na siebie od góry do dołu, a po chwili wróciła do swojego idiotycznego wykładu - Nadszedł czas znaleźć sobie jakąś pracę.
-Taką jak Ty? - spytałam głośno - Nie wiedziałam, że bycie dziwką to dla każdego dobry zawód.  - Hola, hola nie pozwalasz sobie na za dużo gówniaro ?! Jestem dorosłą osobą , to moje żyje i mogę z nim robić co chcę a ty nie masz prawa się wtrącać. Jak znajdziesz sobie prace to możemy porozmawiać.Do jutra ! - i poszła. Jedno mogłam jej przyznać. Potrzebowałam pracy, gdyż nią samą można było zarobić, lecz tylko na jej "potrzebne" wydatki. Jeszcze nie wiedziałam gdzie znajdę robotę, ani do końca nie wiedziałam jak się za to zabrać.

                                                                         ***
Przechodziłam przez miasto kopiąc napotkane kamyki myśląc nad tym jak będzie wyglądać nasza rozmowa.
 Na pewno znajdzie dla mnie świetną i dobrze płatną robotę przez którą mogłabym żyć jak pączek w maśle do końca liceum. Waląc prosto z mostu boję się, że przeholuję i się wystraszy zostawiając mnie w ciemnej dupie. Jednak jeśli poszłabym na około zasnęłaby cała narajana wyłączając się z rozmowy. Był to ciężki orzech do zgryzienia, ale musiałam dać sobie radę.
      Po paru minutach, doszłam do jej domu. Wygląda jak stara szopa, ale nie przejęłam się tym. To w jej stylu.. Odstraszanie ludzi.
Ale nie mnie, znam ją za dobrze. Wiedziałam, że w środku jest zupełnie inna.
Weszłam do niej , nawet nie pukając.
Rozejrzałam się, sam syf, jak ona może tu mieszkać? Ale bym chciała tu posprzątać...
- Candy! - zawołałam. -Może łaskawie do mnie zejdziesz !?
Młoda dziewczyna o rudawych włosach zeszła po schodach z gracją.
Lekko się chwiała, ale na szczęście miała wprawę, i umiała nad tym zapanować.
- Mam sprawę, potrzebna mi twoja pomoc- powiedziałam twardo jakbym chciała się przebić przez jej kaca.
-Czego potrzebujesz? - dziewczyna wyczerpana oparła się o barierkę schodów -Robota, najlepiej coś z fotografią - odpowiedziałam mając nadzieję, że jeszcze nie odpłynie.
-Masz- podała mi swój telefon z zapisanym numerem. Jak najszybciej przepisałam go i oddałam urządzenie
-Dzięki - wyściskałam ją.
-Tylko nie zrób mi wstydu bo gorzko pożałujesz- skarciła mnie, a ja odeszłam z szerokim uśmiechem
Wybiegłam z mieszkania nie rozglądając się. Wyjęłam telefon, aby zadzwonić do gościa, który odebrał po pierwszym sygnale nie odzywając się:
- Jestem  i jestem znajomą .....-powiedziałam na powitanie, trochę drętwo, ze strachu.
-Mark-przedstawił się- mam dla ciebię dość trudną robotę, ale dobrze płatną- zaczął bez skrupułów zapewne, abym później sie nie wycofała- spotkajmy się u ciebie w domu- i się rozłączył, ale chwila skąd wiedział gdzie mieszkam.
Przyśpieszyłam. W parę minut doszłam do mojego domu. Zawsze na wszelki wypadek mam przy sobie gaz pieprzowy, więc jestem w miarę bezpieczna. Otworzyłam delikatnie drzwi nie wiedząc czego sie do końca spodziewać, jednak to co zobaczyłam zaparło mi dech w piersiach. W salonie siedział umięśniony facet cały otatuowany z kupą zdjęć wyłożonych na niewielkim stoliku.
- Mam dla ciebie misję - stwierdził, aja wsłuchiwałam się dalej - Śledź ich -wskazał na fotografie- i dopadnij ich z wszelakim towarem udukomentując to na zdjeciach, jeśli podpiszesz powyższą umowę- wskazał palcem, a ja uważnie ją przeczytałam po czym podpisałam.
Facet wyszedł, a ja nie mogłam uwierzyć mogłam zarobić 100000 funtów za parę zdjęć. Czas wziąść się do roboty. Jeszcze raz zerknęłam na fotkę chłopaka. A nad nim napis Harry Styles ......

1 komentarz:

  1. Rozdział mimo, że krótki straaaaasznie ciekawy i wciągający ^^
    Hmmm... Będzie śledziła Harrego Stylesa. No nieźle xD
    Więc tak... Życzę duuuuuuuuużo weny i ze zniecierpliwieniem czekam na następny rozdział no i zapraszam do mnie ^^
    life-with-four-problems.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń