#Następnego Dnia#
Leniwie przewróciłam się na drugi bok i otworzyłam oczy. Mój krzyk przerażenia rozległ się w całym domu jak i nie dalej...
Obok mnie , na łóżku leżał .. ON . Co on tu robi ? Dlaczego leży ze mną w łóżku ? Czemu nie zostawi mnie w spokoju ?! Te pytania chodziły mi po głowie dokąd , aż chłopak nie otworzył oczu , przestraszony. Spojrzał na mnie i odetchnął z ulgą .
- Boże , Maggie co się stało ?
Skuliłam się na jego słowa . Tak , boję się go. Boję się , że coś mi zrobi.
- Ej , co jest ? - zapytał delikatnie , podnosząc się na łokciu i wpatrując się w moją twarz.
- Ja ... uhm .. nieważne - odpowiedziałam zamykając oczy
- Maggie , kochanie , powiedz. Nie zjem cię - mimowolnie uśmiechnęłam się. Może to nie taki zły pomysł ?
- Po prostu przestraszyłam się , że ktoś leży obok mnie. Ale już okej. - Chłopak spojrzał na mnie nieufnie , ale nic nie odpowiedział
- Ja... chciałabym wiedzieć , czy mogłabym wrócić do domu ? - spojrzałam na niego oczami nadziei.
- Źle ci tu ? Coś ci nie odpowiada ? Ja to zmienię , tylko proszę , zostań ze mną.
- Dlaczego mam z tobą zostać ?
- Bo... Ech.. Nie ważne- posłał mi nieśmiały uśmiech . Nie wierzę mu. Po prostu mu nie wierzę. Wymusiłam uśmiech , który wyszedł naprawdę wiarygodnie. Chłopak zaczął powoli wstawać z łóżka i dopiero wtedy zauważyłam , że jest tylko w bokserkach. Odruchowo zasłoniłam oczy , co zakończyło się z chichotem chłopaka. Wyszedł z pokoju a ja odetchnęłam z ulgą. Nareszcie mogę się przebrać z tych wczorajszych ubrań. Weszłam do garderoby i przeżyłam niemały szok. Na podłodze leżało sześć wielkich reklamówek . Szybko do nich podbiegłam i zaczęłam skakać z radości ! W trzech z nich znajdowały się buty. Ale nie byle jakie ! Było z 10 par Conversów ! Nareszcie będę miała w czym chodzić. Jezu , ale się cieszę ! W reszcie torebek były kolejne ubrania , lecz teraz były bardziej przyzwoite. Nie było żadnej , nowej sukienki = tym lepiej dla mnie. Szybko wybrałam zestaw z nowych ubrań i poszłam do łazienki. Wykąpałam się i nałożyłam niewiele makijażu. Ubrałam się w to , ponieważ zrobiło się ciepło. Cicho zeszłam po schodach i otworzyłam lewe drzwi , zaznajomiona z tym , co dzieje się za prawymi. Po raz kolejny tego dnia przeżyłam szok. Przy stole w kuchni siedział mały chłopczyk mógł mieć może z 2-3 latka. Co on robi w domu przestępcy ? Może też został porwany. W tym czasie chłopczyk podbiegł do mnie i przytulił się do moich nóg.
- Zostaniesz moją nową mamusią ? - zapytał , patrząc na mnie z nadzieją. Co ja mam mu powiedzieć ? Kurwa...
- Ale ... ty już masz swoją mamusię . Na pewno Cię kocha i nie chciałaby być zastąpiona kimś innym . - nieudolnie próbowałam pocieszyć chłopczyka.
- James , kurwa , miałeś nie wychodzić z pokoju , prawda ?!
------------------------------------------------------------------------------
Szczerze ? Nawet nie wiem co tu napisać . Rozdział jest okropny i nie zdziwię się jak nikt go nie skomentuje.
Obok mnie , na łóżku leżał .. ON . Co on tu robi ? Dlaczego leży ze mną w łóżku ? Czemu nie zostawi mnie w spokoju ?! Te pytania chodziły mi po głowie dokąd , aż chłopak nie otworzył oczu , przestraszony. Spojrzał na mnie i odetchnął z ulgą .
- Boże , Maggie co się stało ?
Skuliłam się na jego słowa . Tak , boję się go. Boję się , że coś mi zrobi.
- Ej , co jest ? - zapytał delikatnie , podnosząc się na łokciu i wpatrując się w moją twarz.
- Ja ... uhm .. nieważne - odpowiedziałam zamykając oczy
- Maggie , kochanie , powiedz. Nie zjem cię - mimowolnie uśmiechnęłam się. Może to nie taki zły pomysł ?
- Po prostu przestraszyłam się , że ktoś leży obok mnie. Ale już okej. - Chłopak spojrzał na mnie nieufnie , ale nic nie odpowiedział
- Ja... chciałabym wiedzieć , czy mogłabym wrócić do domu ? - spojrzałam na niego oczami nadziei.
- Źle ci tu ? Coś ci nie odpowiada ? Ja to zmienię , tylko proszę , zostań ze mną.
- Dlaczego mam z tobą zostać ?
- Bo... Ech.. Nie ważne- posłał mi nieśmiały uśmiech . Nie wierzę mu. Po prostu mu nie wierzę. Wymusiłam uśmiech , który wyszedł naprawdę wiarygodnie. Chłopak zaczął powoli wstawać z łóżka i dopiero wtedy zauważyłam , że jest tylko w bokserkach. Odruchowo zasłoniłam oczy , co zakończyło się z chichotem chłopaka. Wyszedł z pokoju a ja odetchnęłam z ulgą. Nareszcie mogę się przebrać z tych wczorajszych ubrań. Weszłam do garderoby i przeżyłam niemały szok. Na podłodze leżało sześć wielkich reklamówek . Szybko do nich podbiegłam i zaczęłam skakać z radości ! W trzech z nich znajdowały się buty. Ale nie byle jakie ! Było z 10 par Conversów ! Nareszcie będę miała w czym chodzić. Jezu , ale się cieszę ! W reszcie torebek były kolejne ubrania , lecz teraz były bardziej przyzwoite. Nie było żadnej , nowej sukienki = tym lepiej dla mnie. Szybko wybrałam zestaw z nowych ubrań i poszłam do łazienki. Wykąpałam się i nałożyłam niewiele makijażu. Ubrałam się w to , ponieważ zrobiło się ciepło. Cicho zeszłam po schodach i otworzyłam lewe drzwi , zaznajomiona z tym , co dzieje się za prawymi. Po raz kolejny tego dnia przeżyłam szok. Przy stole w kuchni siedział mały chłopczyk mógł mieć może z 2-3 latka. Co on robi w domu przestępcy ? Może też został porwany. W tym czasie chłopczyk podbiegł do mnie i przytulił się do moich nóg.
- Zostaniesz moją nową mamusią ? - zapytał , patrząc na mnie z nadzieją. Co ja mam mu powiedzieć ? Kurwa...
- Ale ... ty już masz swoją mamusię . Na pewno Cię kocha i nie chciałaby być zastąpiona kimś innym . - nieudolnie próbowałam pocieszyć chłopczyka.
- James , kurwa , miałeś nie wychodzić z pokoju , prawda ?!
![]() |
| James ♥ |
------------------------------------------------------------------------------
Szczerze ? Nawet nie wiem co tu napisać . Rozdział jest okropny i nie zdziwię się jak nikt go nie skomentuje.

Rozdział jest świetny :) całe opowiadanie zresztą jest genialne :D
OdpowiedzUsuń~@hazza_czuwa_69
Świetny dodaj szybko nowy rozdział.;)
OdpowiedzUsuń