***
Sen przyniósł mi dużą ulgę, mogłam na chwilę odejść od moich nie małych kłopotów. Niestety, wszystko co dobre musi się skończyć. Obudziłam się
nad rankiem. Ze snu wyrwało mnie dopiero wschodzące słońce . Ptaki zaczęły śpiewać, moją
ulubioną piosenkę. Wstałam, przeciągnęłam się i podeszłam do wielkiego
lustra.Miałam potargane włosy,
worki pod oczami no i spałam w ubraniach. Zerknęłam w stronę
przedramienia, znalazłam tam pięć niewielkich siniaków oddalonych od
siebie co trzy centymetry. Wciąż nie mogłam przestać myśleć o
wczorajszym dniu. Jak ja mogłam się w coś takiego wplątać ?! Boże, jaka ja jestem ciemna. Mogę powiedzieć, że kłopoty przyciągam jak magnes. Weszłam pod
prysznic,o to chodziło.Woda orzeźwiła i zrelaksowała moje ciało.
Westchnęłam, mając nadzieję, że będę miała święty spokój.
Gdy wyszłam z łazienki, usłyszałam trzask drzwi wejściowych oznaczający, że mama wyszła. Nareszcie Bóg się nade mną zlitował. Dzisiaj samotność była mi bardzo potrzebna. Mam zamiar przemyśleć co robić dalej. Czuję, że Harry nie odpuści. Cholera, . Zeszłam na dół i weszłam do kuchni. Podeszłam do stołu , gdzie mama zostawiła małą karteczkę.
Gdy wyszłam z łazienki, usłyszałam trzask drzwi wejściowych oznaczający, że mama wyszła. Nareszcie Bóg się nade mną zlitował. Dzisiaj samotność była mi bardzo potrzebna. Mam zamiar przemyśleć co robić dalej. Czuję, że Harry nie odpuści. Cholera, . Zeszłam na dół i weszłam do kuchni. Podeszłam do stołu , gdzie mama zostawiła małą karteczkę.
" Posprzątaj w domu , będę miała gościa. Zrobiłabym to sama ale wracam późno a muszę się jeszcze odświeżyć. Buziaki x "
Zdenerwowana , zgniotłam kawałek kartki i wyrzuciłam ją do kosza.
- Znowu jakiś zboczeniec tu przyjdzie i będą się pierdolić. Boże, jak ja mam z nią wytrzymać ?! - powiedziałam sama do siebie. Na samą myśl odechciało mi się jeść. Podeszłam do drzwi wejściowych i zamknęłam je, ot tak na wszelki wypadek. Wróciłam do kuchni i zauważyłam stos naczyń piętrzący się na blacie. Z braku zajęć postanowiłam pozmywać. Bardzo szybko mi poszło , aż się zdziwiłam. Podeszłam do telewizora , znajdującego się w salonie i włączyłam go. Skakałam po kanałach , nie mając ciekawszego zajęcia. Na jednym z kanałów leciała piosenka* , która od razu mi się spodobała. Coś tam o życiu. Postanowiłam poodkurzać w całym domu , żeby mieć to z głowy. Szybko pobiegłam do schowka na przedmioty do sprzątania domu. Wyciągnęłam odkurzacz, zaniosłam go do salonu , podgłośniłam telewizor na fula a że odkurzacz jest cichy nie przeszkadzał mi w słuchaniu piosenek.Po sprzątnięciu dołu , trzeba było przenieść się na górę. Sprawnie poszła mi praca , dlatego szybko wróciłam do salonu gdzie rozłożyłam się na kanapie i oglądałam teledyski piosenek.Parę naprawdę mi się spodobało.Zmęczona ,zasnęłam. Obudziła mnie mama , która już wróciła. Widać , ze jest ze mnie dumna , bo było naprawdę czysto. Spojrzałam na zegar i oniemiałam. Już wpół do czwartej ?! Jezu , jak ja długo spałam. Podchodząc do telewizora znowu usłyszałam tą niezłą piosenkę. Spojrzałam na ekran i zrobiło mi się słabo . Tam śpiewał...ON. Szybko zapisałam nazwę zespołu i wyłączyłam telewizor. Nie spodziewałam się ,że ktoś taki jak on mógłby śpiewać. Szybko poszłam do swojego pokoju , wzięłam laptopa i drżącymi rękami wpisałam nazwę One Direction . Po chwili widziałam wiele zdjęć Harry'ego z jego kolegami...chyba. Przyglądałam się zdjęciom już dłuższy czas i mogłam powiedzieć , że na nich prezentował się o wiele lepiej niż w realu. Jedno zdjęcie zaciekawiło mnie szczególnie. Kliknęłam na nie , pojawił się dość długi artykuł. Zaczęłam go czytać. Było o tym , że Harry najprawdopodobniej kiedyś się ciął. Spojrzałam na swoją rękę , na której blizny ciągnęły się po całej szerokości ręki. Tsa.. czyli wpadliśmy w to samo gówno. Pokręciłam głową,
odgarniając kosmyki włosów z twarzy. Przegrałam zdjęcia na komputer i
przejrzałam je. Wyszły całkiem nieźle. Zapisałam plik i zaznaczyłam w
osobnym folderze najlepsze zdjęcia. Zmęczona moją "pracą" zamknęłam
laptopa i zeszłam po schodach na dół, podśpiewując pod nosem. Mam ochotę
obejrzeć jakiś ciekawy film.
W połowie mojego seansu, naszła mnie ochota na spacer. Niestety wiedziałam jakie to ryzyko, więc postanowiłam usiąść na ławkę przed domem. Założyłam sweter i wyszłam na zewnątrz. Było już po 21, sama nie wiedziałam, że dzień tak szybko minął. Usiadłam na ławeczce. Zamknęłam oczy.
-Wiesz, że dzieci powinny już spać? - usłyszałam szept tuż obok mojego ucha.
Otworzyłam szeroko oczy i pisnęłam. Siedział obok mnie z aroganckim uśmieszkiem.
-Kotku, mówiłem, że mi nie uciekniesz.
Wstał i oparł się o ławkę. Jedną dłoń miał przy mojej twarz, a drugą przy brzuchu. Pochylił się i szepnął:
-Teraz pójdziesz ze mną...
W połowie mojego seansu, naszła mnie ochota na spacer. Niestety wiedziałam jakie to ryzyko, więc postanowiłam usiąść na ławkę przed domem. Założyłam sweter i wyszłam na zewnątrz. Było już po 21, sama nie wiedziałam, że dzień tak szybko minął. Usiadłam na ławeczce. Zamknęłam oczy.
-Wiesz, że dzieci powinny już spać? - usłyszałam szept tuż obok mojego ucha.
Otworzyłam szeroko oczy i pisnęłam. Siedział obok mnie z aroganckim uśmieszkiem.
-Kotku, mówiłem, że mi nie uciekniesz.
Wstał i oparł się o ławkę. Jedną dłoń miał przy mojej twarz, a drugą przy brzuchu. Pochylił się i szepnął:
-Teraz pójdziesz ze mną...
-----------------------------
Uszanowanko :D Tak wię miałam zawiesić bloga , ale rodzice nie czepiali się tak bardzo ocen a więc powracam ! Proszę o opinię i do następnego :>
Jeeeeest! :D
OdpowiedzUsuńNie zostawiasz tego, jak że cudownego bloga ^^
No więc tak jak zawsze, cudowny rozdział ^^
Ale mam dwie małe prośby...
Pierwsza, proszę, BŁAAAAAGAM pisze dłuższe rozdziały ;D
A druga, to mogłabyś zmienić wielkość czcionki? Na mniejszą, bo ta trochę denerwuje c:
No to ja się nie rozpisuję, weny i do następnego! ;***
~ Szaki
świetny rozdział *___* czekam na nexta :)))
OdpowiedzUsuńBłagam błagam błagam pisz dalej dziewczyno! Masz talent, nie zmarnuj tego! ;)
OdpowiedzUsuńAle boski >3 zapraszam do mnie ;)) http://zayn-i-winter.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńKiedy next?! Nie mogę się doczekać!;)
OdpowiedzUsuń